Can Yaman i Sara Bluma kradną show romantycznym weneckim nagraniem na łodzi, które stało się viralem

Can Yaman fot Instagram

Can Yaman i Sara Bluma dzielą romantyczne chwile w Wenecji


Miasto miłości od zawsze kojarzone jest z Wenecją. Mosty, kanały i łodzie tworzą wspaniałą scenerię dla historii o miłości. W tym tygodniu miasto było świadkiem kolejnego wyjątkowego wydarzenia. W centrum uwagi znaleźli się turecki aktor Can Yaman oraz modelka Sara Bluma.

Przyjechali, by wziąć udział w Festiwalu Filmowym w Wenecji. Razem przeszli po czerwonym dywanie. Kamery podążały za nimi na każdym kroku. Fani zachwycali się ich stylem i swobodą, z jaką się prezentowali. Sam ich wspólny występ był jednym z najważniejszych momentów wydarzenia.


Can Yaman fot Instagram
Can Yaman fot Instagram

Prawdziwe emocje rozpoczęły się jednak później. Yaman i Bluma udali się na prywatny rejs łodzią, aby uciec od kamer. Gdy łódź przepływała przez kanały, rozmawiali, śmiali się i zbliżyli do siebie. Wyraźnie było widać, że świetnie się dogadują.

Potem wydarzenie trafiło do mediów. Para położyła się obok siebie na pokładzie łodzi, która przepływała pod kamiennym mostem. Był to prosty moment, który wyglądał niczym kadr z historii miłosnej. Zdjęcia tej sceny błyskawicznie zaczęły krążyć w mediach społecznościowych.



Fani byli zachwyceni. Niektórzy mówili, że to najbardziej romantyczne zdjęcie festiwalu, inni podkreślali, że ukazuje naturalność i radość tej dwójki. W wielu opiniach scena przypominała klasyczne historie miłosne osadzone we Włoszech.

Dzięki temu momentowi Can Yaman jeszcze bardziej umocnił swoją pozycję międzynarodowej gwiazdy. Fani już teraz widzą w nim „pierwszego amanta”, nawet poza planem filmowym. Sara Bluma również zyskała rozgłos – zdobyła nowych fanów na całym świecie.


Festiwal Filmowy w Wenecji często przynosi wiadomości, które na długo pozostają w pamięci. Jednak to wydarzenie było inne. Nie chodziło o nagrody czy trendy, lecz o dwoje ludzi, którzy bawili się i cieszyli pięknem miasta na swój sposób. Scena z łodzią płynącą pod mostem już na zawsze zapisze się jako część wielu historii miłosnych rozgrywających się w Wenecji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *